SARAKINA

Aktualnosci

Sklad zespolu

Terminarz

Recenzje

Plyty CD

Recenzje plyt CD

Jak zamówic CD?

Video

Historia

Galeria

Gajda

Linki

MySpace

Fecebook

Kontakt


Sarakina wersja polska SARAKINA deutsche Version SARAKINA english version

Get the Flash Player to see this player.

Recenzje

CD FRYDERYKATA

Sarakina inspired by Chopin (2008)

CD JUNCTIONS

Mlejnek.Grekow.Sypytkowski (2004)

CD SARAKINA

Grekow.Mlejnek.Mlejnek (2001)





Marek Garztecki (Jazz Forum 9/2009): Mieliśmy już Chopina podanego na jazzowo, rockowo i popowo, ale ta jest jedną z najciekawszych, bo nawiązuje do ludowych źródeł inspiracji wielkiego romantyka.

Renato Belardinelli (accordions.com):This is not simply a recital of various compostions by Chopin but a much deeper work, which imagine s the famous composer still living and still capable of producing inspiration even today.

No problem thus for the listener who perhaps is not familiar with Chopin. In fact it may well attract the listener to Chopins music.

I do not want to make a track listing but highlight a couple of original tracks written by the band leader and accordionist Jacek Grekow which are Ballade in 7 and the title track Fryderykata. They like “Nocturne in G minor Op. 15 n.3”, the long and elaborate “Pelude in C minor Op.28 N.20” and the last track “Se navali Sharp lanina” have that something extra which immediately capture the listeners interest.

Once again Sarakina provide proof of their great artistry...

Valya Bozhilova (Bulgarian National Radio): It offers an original transformation of Chopin’s music in the invention of Jacek Grekow and of the other musicians from Sarakina Band. Grekow has interpreted Chopin by using rhythmic patterns and melodies borrowed from the Bulgarian folk music.

The CD Fryderykata is the source of original ideas resulting from the creative daring of the young musicians from Sarakina Band. Curiously, in this CD Chopin is featured without his emblematic piano. The accordion and the clarinet have successfully replaced it.

JERZY DOROSZKIEWICZ (Kurier Poranny): Fryderyk Chopin inspiruje! Sarakina nagrała album "Fryderykata" i gra go rewelacyjnie.

Zespół od kilku lat konsekwentnie tworzy własną muzykę inspirowaną bałkańskimi rytmami. Nie boi się ani precyzji wykonania ani niezbędnej odrobiny szaleństwa. Kiedy trzeba skupiony gra najbardziej wymyślne rytmy, ale też i każdy z muzyków ma szansę na zagranie solówki nie wyłączając perkusjonisty. Ta machina działa sprawnie także biorąc między swe zębate koła twórczość Chopina.

Sarakina, jakby słysząc w sercu Fryderyka z Żelazowej Woli nostalgię, bardzo często wyrusza w takie właśnie podróże. Ale nie na nudne równiny mazowieckie tylko raczej w okolice tykockich chaszczy. Buszuje po zadeptanych cmentarzach ostatnich chasydów czerpiąc z ich wielowiekowej obecności na naszej ziemi zdolność do klezmerskiego traktowania Chopina. To nie jest muzyka a la Janko Muzykant, ale raczej wirtuozerskie pasaże skrzypków na dachu.

Kiedy trzeba, można w niej usłyszeć takty pełne swingu, kiedy indziej pogrzebowe orkiestry z południa Europy, ale mnie wydaje się, że najwięcej w niej chasydzkiego mistycyzmu, który w ekstatycznym tańcu widział swego rodzaju wyzwolenie. Chopin wyzwala w Sarakinie nowe pokłady energii, która ani w jednym takcie nie idzie na marne. 

ZIUTEK VLEPKARZ (Gadki z Chatki): "Fryderykata" to już trzeci "pełnogrający" krążek białostocko-bułgarsko-morawskiej Sarakiny, po CD "Sarakina" i CD "Junctions". Zespół pozostał, rzecz jasna, w klimacie etno-jazzu bałkańskiego i niesamowicie dopracowanym brzmieniem akordeonu guzikowego, który w rękach Jacka Grekowa zamienia się w przedmiot wręcz magiczny! Sarakina zasuwa jak dobrze naoliwiona maszyna - taka z duszą rzecz jasna! Tym razem zespół gra w fazach odwróconych - ta inspiracja na pierwszy rzut oka i ucha nie jest folkowa a wykonanie kipi etnicznością. Gdy jednak wgłębimy się w sedno sprawy, żart muzyczny, że Fryderyk Chopin miał korzenie szopskie zaczyna świdrować w głowie pytaniem - a może jednak? Do tego Chopin inspirował się przecież rodzimym folklorem i rodzimymi tańcami - i tu muzyka zatacza pełne koło. Koło pełne dźwięku, który pozostaje na długo... Pomysł i realizacja - mistrzowskie, do tego Sarakina już przyzwyczaiła słuchaczy i to nie było da mnie zaskoczenie. Zaskoczeniem był Chopin właśnie, Chopin w bałkańskiej nucie. Dobranej w idealnej proporcji. Myślę, że sam Fryderyk byłby zachwycony - zwłaszcza znakomitym tytułowym utworem "Fryderykata" trwającym ponad 11 minut! 

ANNA SZEWCZUK-CZECH (Polskie Radio Dwójka): Fryderykata to zupełnie nowe spojrzenie na muzykę Fryderyka Chopina, to nowa próba odczytania tego kompozytora.

Eelco Schilder (FolkWorld.eu): This year the group Sarakina celebrates it's ten year anniversary with the release of a interesting new album. The band exists out of three musicians from Poland and an accordionist from Bulgaria. On the album they are joined by a singer and a guest musician on the daf. The band always showed great interest in modern-acoustic interpretations of ethnic music from the Balkan region, especially those of Bulgaria and Macedonia. On Fryderykata they use the elements of these traditions in a tribute to the great composer Chopin. Many classical composers were influenced by ethnic music and used traditional melodies in their work. Sarakina does it the other way around, they use the compositions of Chopin to create new-traditional style music. The album shows not only the quality of Chopin, but also the quality of the musicians and Jacek Grekow as the mastermind behind the groups musical arrangements. It's interesting how the four musicians let the classical, and often very known, themes, sound like they are deeply rooted in the Balkan tradition. Amazingly strong play of all four musicians, with superb interaction between accordion and clarinet, backed by a solid bass and percussion. I like the intensity with which Grekow plays his accordion. He makes his instrument scream, whisper and everything in between. Mljenek plays his clarinet in a fluent way, not only technically well but with his hearth. Actually that can be said of all the musicians. The bassist and percussionist create a good, bit jazzy, fundament on which Grekow and Mlejnek can build their beautiful melodies. The best album of the band until today, pure music of the highest quality. Sure Chopin is smiling in heaven (or wherever he is right now).

O płycie zespołu "Sarakina" powiedzieli:

Maria Szabłowska (Dziennikarz, Polskie Radio): "...Dobra, dziwna, nowatorska płyta. Świetny akordeon..."

Dorota Szwarcman (Dziennikarz, Polityka): "Zespół konsekwentnie eksploatuje swoją specjalność - muzykę bałkańską. Czyni to w sposób bardzo osobisty i na wysokim poziomie artystycznym. Płyta wydana bardzo estetycznie; trochę dziwi minimalna ilość informacji. Zapewne podtekst był taki: o czym tu mówić, przecież wszystko jest w muzyce."

Łukasz Kamiński (Dziennikarz, Gazeta Wyborcza): "za klimat. Za to, że skomercjalizowaną muzykę bałkańską można grać na własny sposób. Z szacunkiem dla źródeł, z techniczną precyzją wyniesioną ze szkół muzycznych, ale i talentem. Ten ostatni sprawdza się nie tylko w aranżacjach, ale i doborze instrumentów. Ich muzyka jest z pogranicza wielu gatunków. I wszystkie te granice łatwo i naturalnie (! ! !) przekracza."

Agnieszka Kościuk (Dziennikarz pisma "Gadki z Chatki"): "Tradycja i nowoczesność nawet nie obok siebie, ale w konfrontacji ze sobą- tak, jak dwie twarze naprzeciw siebie, kobiety starej i młodej, zdobiące okładkę płyty. Bystre oko (a potem ucho) spostrzeże jednak szybciej to, co łączy, jest wspólne i zespala obie strony (graficznie wyrażają to kolczyki!), a nie to, co odróżnia. Sarakina na "Junctions" poszukuje wspólnego mianownika swoich inspiracji - brzmień tradycyjnych i brzmień współczesnych. Dobrze się w tym odnajduje, a efektem potrafi przenieść słuchacza w misterną artystycznie i emocjonalnie muzyczną przestrzeń."

Tomasz Janas (Dziennikarz, Czas Kultury): "Sarakina po raz drugi urzeka. Ponoć najtrudniejszą rzeczą po nagraniu udanej debiutanckiej płyty jest nagranie drugiej równie dobrej. Sarakinie się to udaje. To zespół o wyrazistym obliczu, w pełni świadomy celu, który chce osiągnąć. Otwarty na tradycję, ale i autorskie kompozycje; odwołujący się do muzyki bułgarskiej, ale i jakże bardzo tutejszy; łączący fascynację muzyką ludową z pasją improwizatorską oraz niemal kameralistyczną estetyką i jakością brzmienia. Muzyka pełna podskórnego żaru, choć zarazem stonowana i przemyślana w każdym calu. Do tego piękna okładka i szata graficzna."

Tomasz Cyz (Dziennikarz, Tygodnik Powszechny): "Za otwartość uszu i głowy, za wspaniałe mieszanie gatunków i światów muzycznych. Za etniczny jazz czy też za jazzujące etno. Za przechodzenie od medytacji do energicznego transu. Za podróże muzyczne po Europie środkowej, wschodniej, południowej. Za profesjonalizm."

>>  "Macedońska melancholia" - Monika Żmijewska - GAZETA WYBORCZA 

>> Recenzja Ziutka Vlepkarz  
>>
Protokół prac jury konkursu na Folkowy Fonogram Roku 2001

"Debiutancka, a jakże dojrzała płyta. Znakomite brzmienie, świetne umiejętności techniczne instrumentalistów i ich pomysły aranżacyjne w niczym nie odbierają tej płycie dynamizmu i spontaniczności. To poważna i przemyślana ścieżka poszukiwań artystycznych i duchowych." 
TOMASZ JANAS (dziennikarz: Czas Kultury) 

"To wspaniała artystyczna manifestacja mniejszości narodowej w Polsce. Początek drogi do wypracowania własnej, bardziej nowatorskiej i osobistej formuły, a może stylistyki? Trochę za mało improwizacji i ludzkiego głosu przekonującego do prawdy tej opowieści. Wspaniała okładka i wydanie, choć brakuje także tej drukowanej opowieści o ludziach - twórcach i o kulturze Sarakiny."
WŁODZIMIERZ KLESZCZ (dziennikarz RCKL)

"Charakterystyczny skład instrumentalny, dynamika rytmów bałkańskich skontrastowana z liryką pieśni i motywów muzycznych, znakomite wykonanie i
improwizacje doskonałe technicznie, ładna, estetyczna okładka - to zalety tego fonogramu."
WŁADYSŁAW TREBUNIA (muzyk z Białego Dunajca - zespół Trebunie Tutki)

"...Za profesjonalne wykonanie i staranność nagrania. Za znakomitą okładkę i całą płytę (estetykę) - światowy poziom."
JUSTYNA ZIÓŁKOWSKA (dziennikarz, TVPolonia)

"...za absolutny profesjonalizm dotyczący zarówno warstwy muzycznej, jak i strony wydawniczej płyty. Elegancja"
WOJCIECH OSSOWSKI (dziennikarz Programu 3 PR)

"Na Bałkanach nie jest ani tak słodko, cisza nie jest tak cicha, ani tam tak czysto, ani kolorowo jak w tym muzycznym świecie stworzonym przez zespół Sarakina. Ten świat jest z marzeń - najprawdziwszych, najpotrzebniejszych, realnych - a chcę to podkreślić jak najmocniej: na Bałkanach taka płyta, czy taka muzyka nie mogłaby dzisiaj powstać. Kapela byłaby "weryfikowana" na weselach, w świętowaniu, w kafanach, muzycy nie mogliby marzyć, musieliby służyć. To dzięki oddaleniu od bałkańskiego gniazda - kotła otworzył się i dany jest nam świat introwertycznej wizji.
Tę muzykę stworzyło oddalenie, szachownica filtrująca. "Szachowe" granie jest mniej cielesne mimo uwodzicielskiej grafiki obiecującej zmysłowe, cielesne rozkosze. Ożywczo działa śpiew Weroniki Grozdew, dzięki niej pojawia się w tej trochę sterylnej i nadto wymuskanej produkcji - ciepło. Sarakina i Weronika Grozdew - czy ten tandem uraczy nas kolejną, niezwykła muzyką ? Oby tak się stało.
MACIEJ RYCHŁY (muzyk Kwartetu Jorgi)

"Jest to płyta spójna stylistycznie, doskonale ułożona, ciekawa muzycznie. Wykonawcy są znakomici, zarówno instrumentaliści, jak i śpiewaczka Weronika Grozdew, obdarzona pięknym czystym głosem. Choć może jej trochę za mało na tej płycie. Cieszą wysmakowane aranżacje, których celem jest podanie jak najpełniejsze ludowych melodii i rytmów. Wykonawcy czują je, a słuchacz czuje, jak bardzo identyfikują się z muzyką, którą grają. 
Dużym walorem jest strona graficzna płyty, choć brakuje pełniejszego opisu zawartości. W sumie muzyka świetna, dobrze się jej słucha"
MARIA BALISZEWSKA (Etnomuzykolog, kierownik Radiowego Centrum Kultury Ludowej)


Jacek Grekow, tel.: +48 601 831 048, e-mail:grekowj@wp.pl
http://www.sarakina.art.pl/